Miniona środa, 24 kwietnia, była w Kaliszu Pomorskim prawdziwym świętem teatru za sprawą wystawionego dwukrotnie najnowszego spektaklu grupy teatralnej „Klepsydra” pt. „Znowu miłość”. Młodzież pokazała na scenie jak zakazane dawniej uczucie niemieckiej dziewczyny i polskiego chłopca przetrwało skomplikowane, powojenne losy, odżywając na nowo w jakże odmiennych obecnie polsko-niemieckich relacjach. A do tego szczęśliwego zakończenia przyczynili się wspólnie ich potomkowie: wnuk i wnuczka, którzy też zaczęli mieć się ku sobie.
Ta nieskomplikowana, oparta na faktach opowieść, czyli jak zaznaczył scenarzysta Bogumił Kurylczyk – opowieść prawdziwa, została przez reżysera sztuki – Joannę Mączkowską zamieniona w rozśpiewany i roztańczony musical. Zarówno główni bohaterowie, jak i postaci drugoplanowe z taką pasją odgrywali swoje role, że ich pozytywne emocje udzielały się widzom. Udzielały się w odpowiedzi na padające ze sceny żywe słowa poparte wyrazistym gestem, mimiką, odpowiednim akcentowaniem znaczeń dialogów i piosenek.
- Działająca już prawie 14 lat „Klepsydra”, którą założyłam i prowadzę, to bez wątpienia grupa elitarna – stwierdziła na zakończenie występu, gdy ucichły oklaski, Joanna Mączkowska. - Tylko jej członkowie wiedzą, ile trzeba pracy nad sobą, by najpierw mieć odwagę, a następnie potrafić stanąć na scenie i odegrać swoją rolę, która musi współbrzmieć z tym, co czyni cały zespół. Spektakl jest bowiem jego wysiłkiem wspólnym składającym się z bardzo wielu działań: od przygotowania rekwizytów i scenografii, poprzez zrozumienie sztuki i zapamiętanie jej tekstu, po nadanie temu wszystkiemu odpowiedniej formy przekazu. To o wiele trudniejsze niż zabawy z komputerem w najbardziej nawet skomplikowaną grę. Ponadto w teatrze te nasze wysiłki obserwuje żywa i reagująca na wszystko publiczność…
Tę publiczność podczas obu spektakli stanowili mieszkańcy, młodzież kaliskiego Zespołu Szkół, a także jej nauczyciele i rodzice, którzy nie ukrywali satysfakcji oraz wzruszenia z udanego występu swoich pociech. Przybyli również uczniowie siódmych klas Szkoły Podstawowej im. K. Makuszyńskiego i być może to właśnie oni, podejmując dalszą naukę w Zespole Szkół, trafią do „Klepsydry”, do czego zachęcała ich w powitaniu Joanna Mączkowska.
