W ramach obchodów 81. rocznicy powrotu Kalisza Pomorskiego do polskości odbyło się 18 lutego 2026 roku okolicznościowe spotkanie w Sali Rycerskiej Pałacu, na którym Bogumił Kurylczyk podał kilkanaście uzasadnionych argumentów świadczących o wyjątkowości naszego miasta w czasach, kiedy było polskie, potem długo niemieckie, a od 1945 roku znowu polskie. Wśród licznych słuchaczy, mieszkańców i uczniów uczestniczyli także w spotkaniu: Przewodnicząca Rady Powiatu Drawskiego Violetta Zbytek, Przewodnicząca Rady Miasta Grażyna Kowalska oraz Dyrektor Zespołu Szkół Maciej Rydzewski.
Prowadząca spotkanie Joanna Mączkowska zaznaczyła, iż powrót Kalisza Pomorskiego do polskości nastąpił z bardzo odległych średniowiecznych czasów. Zapoczątkowało go zdobycie niemieckiego Kallies przez wojska rosyjskie, których dowódca zapisał w dzienniku, że o świcie 11 lutego 1945 roku opanowano miasto. Wtedy była to bardzo mroźna niedziela. A po niej nastąpiły trwające niemal trzy tygodnie, do 1 marca 1945 roku, rabunki i gwałty na cywilnej ludności oraz związane z tym niszczenie zabudowy. Jak dalej powiedziała, prezentacja na temat wyjątkowości Kalisza Pomorskiego, którą przygotował Bogumił Kurylczyk, stanowi podsumowanie jego wieloletnich poszukiwań w archiwach niemieckich i polskich oraz kwintesencję rozmyślań nad skomplikowanymi dziejami rodzinnego miasta.
Nastrojowym wstępem do zapowiedzianej prezentacji był solowy występ Filipa Wiśniewskiego, wokalisty grupy teatralnej „Klepsydra”, a ostatnio laureata „Powiatowego Przeglądu Kolęd i Pastorałek” w Drawsku Pomorskim. Natomiast występem zamykającym po prezentacji muzyczną klamrę było solo na saksofonie odegrane przez drugą artystkę „Klepsydry” Jagodę Lisiak.
Bogumił Kurylczyk zastrzegł na wstępie, że tych wyjątkowości oraz odmienności Kalisza Pomorskiego na tle innych miast, nie tylko na Pomorzu, jest wiele. Chcąc zmieścić się w czasie wyznaczonych sobie 20 minut, postanowił zaprezentować 18 najciekawszych. Jedną z pierwszych była zachowana słowiańska nazwa miasta brzmiąca odmiennie od dawnych, niemieckich nazw Drawska (Dramburg), Czaplinka (Tempelburg) czy Złocieńca (Falkenburg). Prawa miejskie nadano osadzie Calis w roku 1303, ale po raz pierwszy wymieniono ją w dokumencie księcia wielkopolskiego Przemysła II (z Kalisza), który w roku 1290 nakazał swojemu wasalowi, rycerzowi Januszowi Kenstelowi z Calis, wprowadzić zakon templariuszy w nadane im ziemie wokół Czaplinka.
Inną kaliską niezwykłością jest zachowany w wieży kościoła dzwon dziękczynny z wierszowaną inskrypcją opisującą hojność króla Prus Fryderyka Wielkiego, który sfinansował odbudowę miasta po wielkim pożarze w roku 1771. Odbudowę w nowatorskim wówczas i unikalnym na Pomorzu, bo konsekwentnie szachownicowym układzie ulic. Unikalny jest również stojący wewnątrz kościoła po stronie wschodniej, skąd ma nadejść Chrystus Zbawiciel, oryginalny ołtarz ambonowy.
W mrocznych czasach nazizmu największym zwolennikiem Adolfa Hitlera był w Kallies Polak z pochodzenia Walter Groch, czołowy działacz NSDAP i późniejszy burmistrz. Zapisał się w dziejach miasta nie tylko drakońskimi szykanami wobec przeciwników politycznych, ale też ustawieniem nad Jeziorem Młyńskim kamiennego obelisku ku czci führera. Zburzyli go Rosjanie zaraz po zdobyciu miasta i o czym długo milczano wymordowali blisko stu cywilnych mieszkańców, wrzucając granaty do piwnic, gdzie ukrywały się kobiety z dziećmi albo podpalając domy ze starcami lub inwalidami w środku. Dodajmy, że inne miasta w powiecie drawskim zdobywali nie Rosjanie, a żołnierze I Amii WP. I nigdzie tam zniszczenia zabudowy nie sięgały 80% jak w Kaliszu Pomorskim.
W czasach powojennych osadnicy, którzy zamieszkali w Kaliszu Nowym (Pomorskim od roku 1947) żyli albo z rozbiórki zrujnowanych przez Rosjan domów, wybierając cegły i złom dla odbudowywanej Warszawy, albo z rolnictwa. Tak było do czasu, gdy w mieście założono w 1950 roku polską odmianę kołchozu – Rolniczy Zespół Spółdzielczy im. „71 urodzin Stalina”. Wtedy wszystkiego w mieście zaczęło brakować, jak to w komunizmie próbującym bezskutecznie „sprawiedliwie podzielić niedostatek”. Polepszyło się dopiero na początku lat 60. XX wieku, gdy powstało tu Koszalińskie Przedsiębiorstwo Produkcji Betonów „Żelgazbet”, a potem utworzono jedno wielkie Państwowe Gospodarstwo Rolne. Wobec tam zatrudnionych zastosowano sprytny manewr „ideologiczny”. Mianowicie, warunkiem otrzymania mieszkania na nowych osiedlach była przynależność do PZPR, stąd aż co trzecia pracująca osoba była „złapanym na ten mieszkaniowy haczyk” członkiem partii.
Nie sposób tu omówić wszystkich 18 podanych „wyjątkowości”. Ostatnią był fakt, że Kalisz Pomorski jako jedyne miasto w powiecie drawskim ma wyremontowany przez samorząd piękny Pałac stanowiący centrum życia społeczno-kulturalnego. W wystąpieniu po prezentacji podkreśliła to Przewodnicząca Rady Powiatu Violetta Zbytek. Natomiast Przewodnicząca Rady Miasta Grażyna Kowalska przypomniała, iż obecnie można już na własne oczy zobaczyć unikalny kaliski dzwon, gdyż wieża kościoła została wyremontowana. Z kolei Dyrektor Zespołu Szkół Maciej Rydzewski stwierdził, iż zna wiele miejscowych osobliwości, ale na tej prelekcji dowiedział się także nowych. Razem zgodnie zauważyli, że taka syntetyczna prezentacja lokalnej historii, wzbogacona o doznania muzyczne, stanowi dobrą formę uczczenia ważnych dla miasta rocznic i pogratulowali organizatorce uroczystości Joannie Mączkowskiej oraz Bogumiłowi Kurylczykowi.
Kończąc spotkanie, prowadząca podziękowała wszystkim za przybycie oraz pomoc w organizacji wydarzenia: Przewodniczącej Rady Powiatu Violetcie Zbytek, Burmistrzowi Kalisza Pomorskiego Krzysztofowi Kurowskiemu, Przewodniczącej Rady Miasta Grażynie Kowalskiej, Kierowniczce Promocji Monice Orlińskiej i Ewelinie Strzeleckiej, Dyrektorowi Zespołu Szkół Maciejowi Rydzewskiemu, Dyrektorce Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury Natalii Szynal, Dyrektorce Biblioteki Publicznej Urszuli Miłoszewskiej .
Joanna Mączkowska podziękowała szczególnie Bogumiłowi Kurylczykowi, wykonawcom „Klepsydry” oraz niezastąpionemu Remigiuszowi Orłowskiemu za współpracę akustyczną. Ostatnim akcentem było zaproszenie przez prowadzącą spotkanie uczestników do pobliskiej Galerii Pałacowej na wystawę fotografii Wiesława Kowalskiego, który także uczestniczył w uroczystości.
(ZS KP)